W haulu pokazywałam balsam Alterry. Poużywałam go jakiś czas i myślę, że już mogę się wypowiedzieć na jego temat :)
Po pierwsze cena- moim zdaniem niska jak za balsam o pojemności 250ml.
Skład- producent zapewnia, że nie zawiera on barwników, substancji zapachowych i konserwujących, silikonów, parafiny, innych związków olejów mineralnych oraz substancji pochodzenia zwierzęcego. Produkt więc idealny dla fanek kosmetyków naturalnych. Jednak na 3 miejscu składników znajduje się alkohol :/ dlatego po depilacji lekko szczypie:(
Konsystencja- Mimo iż powinno na opakowaniu widnieje napis ,,Mleczko'' to jego konsystencja ma z nim niewiele wspólnego. Jest biały, gęsty i naprawdę ciężko go rozprowadzić na skórze. Strasznie się smuży.
Jeśli ktoś lubi lekkie, szybko wchłaniające się kosmetyki to odradzam zakup akurat tego balsamu. :(
Działanie- Stosuję go na noc i gdy wstanę rano skórę mam gładką i nawilżoną, ale wydaję mi się, że dla skóry bardzo suchej może nie być wystarczająco nawilżający.
Zapach- nie pachnie ani brzoskwiniami ani liczi. Ma charakterystyczny zapach dla kosmetyków Alterry, ciężki do scharakteryzowania. Jest dosyć ostry i szczerze mówiąc średnio mi się podoba.
Mleczko polecam osobom ze skórą normalną lub lekko suchą, mającym dużo cierpliwości i takim którym nie przeszkadza dość specyficzny zapach:)